Warszawa, 23 listopada 2017

 

Będzie nowe śledztwo w sprawie urzędników skarbowych kontrolujących firmę MGM S.A. z Marek

 

Sąd Rejonowy w Wołominie w dn. 22 listopada br. uchylił postanowienie prokuratora  o umorzeniu śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez inspektora skarbowego z UKS Białystok w postaci poświadczenia nieprawdy i niedopełnienia obowiązku funkcjonariusza publicznego przy sporządzaniu protokołu i decyzji zabezpieczającej na kwotę 23,5 mln na majątku Spółki MGM S.A.

Umorzenie śledztwa nastąpiło na dzień przed wyrokiem WSA z dnia 28 kwietnia 2017 roku, który uchylił decyzję zabezpieczającą i stwierdził, że została wydana z istotnym naruszeniem prawa. Prokurator pomimo, że kilka miesięcy wcześniej deklarował, że wyrok WSA będzie dla niego kluczowy umorzył postepowanie w wyniku nacisków i nieprawdziwych informacji przekazywanych mu przez urzędników skarbowych. Zrobił to dokładnie na jeden dzień przed wyrokiem więc nie brał go pod uwagę. W wyroku WSA są zupełnie inne wnioski niż w decyzji o umorzeniu postepowania. Prokurator kilka dni przed umorzeniem powiedział pełnomocnikowi Spółki przez telefon, że musi umorzyć postepowanie w ciągu kilku dni i nie poczeka na wyrok WSA. Decyzja Sądu Rejonowego nie podlega zaskarżeniu. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wznowi śledztwo.

 

Warto przypomnieć, że śledztwo rozpoczęła we wrześniu 2016 Prokuratura Rejonowa w Wołominie na wniosek Spółki MGM S.A. i to ona przeprowadzała przesłuchania urzędników skarbowych. Śledztwo zostało objęte nadzorem Prokuratury Krajowej na wniosek Spółki. Prokuratura Krajowa nakazała szybkie rozpatrzenie sprawy tzn. do końca października 2016. Z zupełnie niewiadomego powodu tuż przed tym terminem sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga. Nie miałem możliwości poznać przez pół roku prokuratora prowadzącego sprawę. Nie dokonał żadnych przesłuchań, a informacje na temat sprawy pozyskiwał od urzędników skarbowych traktując to co mówią i piszą poważnie co jest w naszym kraju obecnie zupełnie nieuzasadnione. Jednocześnie tym samym nie wykonano zalecenia Prokuratury Krajowej.

 

Sąd nakazał ponowne śledztwo i wierzę, że tym razem zostanie ono przeprowadzone prawidłowo. Zbyt wczesne umorzenie postępowania w sprawie urzędników skarbowych było w naszej ocenie ogromnym zaniechaniem i działaniem na szkodę naszej firmy. Prokurator Okręgowy nie przeprowadził stosownego postępowania, umorzył sprawę w wyniku nacisków i nieprawdziwych informacji. Odmówiono Spółce realizacji wszystkich wniosków dowodowych składanych podczas kontroli. Nie wzięto pod uwagę tysięcy dokumentów składanych przez Spółkę w ramach wyjaśnień do protokołu. Po prostu się do nich nie odniesiono w żaden sposób. Według mnie urzędnicy z pełną premedytacją poświadczali nieprawdę w protokole i decyzji zabezpieczającej co wynika m in. z ich zeznań w prokuraturze. Inspektor skłamał zeznając jako świadek podczas zeznań w prokuraturze. Twierdził, że nie skierował jednego dnia zapytania do Spółki wymagającego ponad 10 tys. odpowiedzi w ciągu 5 dni. To istotna sprawa, bo spóźnienie się z tą odpowiedzią kilkanaście dni było podane później jako powód do nałożenia 7 mln odsetek (kontrola trwała 4 lata i pomimo, że m in. przez ponad rok nie zadano nam żadnego pytania urzędnicy uznali, że tak długo trwała z winy MGM). Jeden z przesłuchiwanych inspektorów odmówił składania zeznań w prokuraturze dotyczących protokołu, który sam podpisał. Jest tylko jedna możliwość odmowy odpowiedzi jako świadek – jeżeli narażać to może na odpowiedzialność karną. Bardzo dziwne, że prokurator nie odniósł się do podstawowych zarzutów, a tłumaczył działanie inspektora w zupełnie nieistotnych sprawach. W uzasadnieniu o umorzeniu postępowania jest bardzo wiele błędów świadczących o zupełnym niezrozumieniu sprawy przez prokuratora. Gdyby prokurator poczekał jeden dzień z decyzją o umorzeniu miałby gotową opinię sądu m.in. na czym polegało niedopełnienie obowiązku przez urzędnika oraz co było niezgodne z prawem w decyzji. Prokurator nie zajął się również niewykonaniem postanowienia WSA z 30 stycznia 2017 roku przez urzędników skarbowych. Powiedział, że dotyczyło zwrotu nadzabezpieczenia 4 mln zł, a jest to po prostu nieprawda. Dotyczyło tylko i wyłącznie decyzji zabezpieczającej na kwotę 23,5 mln, która została wiele miesięcy przed tym postanowieniem wyegzekwowana przez aparat skarbowy. US twierdzi, że WSA wydał bezprzedmiotowy wyrok (nie rodzący żadnych skutków prawnych) i nie musi zwrócić Spółce 23,5 mln. Nie rozumiem jak prokurator mógł tak samo potraktować wyrok WSA.

 

MGM S.A. jak również tysiące małych i średnich przedsiębiorstw, które są zagrożone upadłością w ciągu kilku najbliższych miesięcy w wyniku bezprawnych działań urzędników skarbowych potrzebuje wsparcia wymiaru sprawiedliwości. KAS na zlecenie  Ministerstwa Finansów z pełną premedytacją niszczy uczciwych polskich przedsiębiorców żądających zwrotów vat, bo nie umie poradzić sobie z mafią vatowską, a wyniki (których i tak nie ma)  trzeba pokazywać, aby utrzymać stołek i umocnić swoją pozycję w partii. Wprawdzie już od roku można było skasować wyłudzenia vat w skali macro w Polsce w ciągu  tygodnia (jak to zrobić przedstawiłem w zeszłym roku w MF), ale z bliżej nieokreślonego powodu mafia vatowska w Polsce ma się świetnie, a presja na zwiększenia wpływów vat została przełożona na po prostu okradanie małych i średnich polskich przedsiębiorstw w postaci nie zwracania podatku vat na podstawie przedłużania kontroli co kilka miesięcy, o kilka miesięcy oraz w postaci naliczania bezprawnie podatku vat 23% za towar nie sprzedany w Polsce. Urzędnicy skarbowi mają dziś takie uprawnienia, że mogą sobie napisać co chcą twierdząc, że to ich opinia (pomimo, że nie jest to niczym uprawdopodobnione) i zająć dowolnej firmie majątek. Mogą prowadzić kontrole po zmianie przepisów od dnia 1 stycznia 2017 dosłownie w nieskończoność. Przedsiębiorca może odwołać się do WSA, ale nawet jak wygra po 9 miesiącach to US wydaje tuż przed wyrokiem inną decyzję i przeksięgowuje środki z przegranej sprawy. Kolejna rozprawa znowu za wiele miesięcy. W przypadku MGM termin sprawy w WSA to 23 stycznia 2018, a firma cały czas jest pozbawiona środków do prowadzenia działalności. Jednocześnie kontrole za listopad i grudzień 2016 (w sumie 9 mln zwrotu podatku vat) zostały przedłużone MGM S.A. po raz kolejny o kilka miesięcy, pomimo że od dawna urzędnicy nie proszą o żadne dokumenty Spółki. Generalnie przez kilka lat mogą być przedłużane nabijając licznik uszczelnienia systemu podatkowego w Polsce. Szkoda, że nie ma to nic wspólnego z uszczelnieniem i jest zwykłym bandyckim okradaniem ciężko pracujących przedsiębiorców płacącym miliony podatków na konto skarbu państwa. Dostaliśmy niedawno informację, że zostaje wznowiona kontrola wobec MGM S.A. przez inspektorów UCS Białystok, która została zawieszona na 3 lata !!!. W tym czasie urzędnicy zbierali informacje z zagranicy. 3 lata !!! Na podstawie tego samego argumentu teraz są przedłużane w MGM kontrole i nie zwracany vat. Tzn.,  że vat który Spółka zapłaciła w listopadzie 2016 mam szansę odzyskać po 3-4 latach ? Gdyby prokuratura w październiku na podstawie wniosku MGM po prostu stwierdziła : w protokole i decyzji zabezpieczającej w tym i tym miejscu jest poświadczona nieprawda i postawiła zarzuty inspektorom z UKS Białystok to zostaliby odsunięci od sprawy i może ich koledzy zastanowiliby się zanim napisaliby nieprawdę. Nastąpiły jednak naciski na prokuraturę, bo informacja, że jakiemuś urzędnikowi postawiono zarzuty byłaby nie na rękę MF.  Aparat skarbowy przestałby się czuć bezkarny. W sentencji decyzji zabezpieczającej dotyczącej MGM jest napisane, że towar został sprzedany w Polsce. Jednocześnie na przesłuchaniu inspektor na pytania czy zna jakąś firmę, osobę w Polsce która ten towar kupiła odpowiada „nie”. Czy ma jakieś zeznanie  z którego wynika, że towar został sprzedany w Polsce odpowiada „nie”. Czy ma jakąś informację, że ktokolwiek z Polski zapłacił za ten towar odpowiada „nie”. Po prostu tak sobie napisał, aby naliczyć 23% podatku od sprzedaży pomimo, że w żadnym wypadku jest on nienależny. Należy się tylko i wyłącznie jeżeli towar został sprzedany w Polsce, a tak nie było. Spółka handlowała legalnym towarem i na żadnym etapie obrotu gospodarczego w Polsce nie doszło do strat skarbu państwa.

 

W protokole i decyzji zabezpieczającej z lipca 2016 na 23,5 mln nie pojawiają się żadne zdania o karuzelach vatowskich czy jakimkolwiek oszustwie kogokolwiek z MGM S.A. Wręcz na pytanie w prokuraturze, które zadałem inspektorowi czy ktokolwiek z MGM brał udział w jakichkolwiek nielegalnych transakcjach została udzielona odpowiedź: nie badałem tej sprawy. (w trakcie 3 letniej kontroli). Natomiast w decyzji wymiarowej z 3 kwietnia 2017 i podtrzymującej jej decyzji Dyrektora Izby Administracji Skarbowej z dnia 5 lipca 2017 padają konkretne zarzuty wobec Spółki. Wycofano się z oczywistej bzdury, że towar został sprzedany w Polsce a stwierdzono, że towar został sprzedany zagranicą nie naszym klientom a bliżej nieokreślonym firmom czy osobom (organ nie sprecyzował zarzutu). Spółce został postawiony zarzut „ukrywania prawdziwych odbiorców” i na tej podstawie tym razem organ stwierdził, że nie przenieśliśmy prawa do rozporządzania towarem na klientów. Kompletna abstrakcja. Firma istniejąca kilkanaście lat, przez kilka lat kupująca w MGM, zarejestrowana w UK z Brytyjczykiem jako zarządzającym zapłaciła nam za 198 faktur w 2012 roku ze swojego konta i nie zorientowała się, że nie odebrała towaru a zrobił to ktoś inny. Środki finansowe z tej sprzedaży MGM zapłacił kilku największym firmom dystrybucyjnym na świecie w Polsce i zagranicą a oni zapłacili je takim firmom jak MICROSOFT, SEAGATE, AMD, INTEL, WD, SAMSUNG itd. Niewyczerpane środki finansowe musi mieć firma, która płaci miliony rocznie i nie odbiera towaru z magazynu z którym ma umowę. Magazynu dodajmy jednego przez lata, do którego każe wysyłać towar. W dodatku w aktach znajdujemy informacje, że towar został sprzedany do 7 wymienionych z nazwy firm we Francji. Towar do tej firmy dostarczyliśmy znanymi i uznanymi firmami transportowymi gdzie wywóz nie jest podważany nawet przez UKS Białystok. Oczywiście, że przekazaliśmy władztwo ekonomiczne. Firma nam zapłaciła. Wysłaliśmy towar do magazynu, który nam wskazała i po dostarczeniu towaru do tego magazynu MGM S.A. nie miał żadnej możliwości odebrania tego towaru. Nikt by spedycji tego towaru nie wydał. Nie wiem czy od 2tys. lat jest coś bardziej oczywistego w handlu. Towar zapłacony, dostarczony więc należy do tego kto za niego zapłacił i go odebrał, a nie do sprzedającego. Firma ta również na nasz wniosek po otrzymaniu protokołu w 2016 roku potwierdziła, że nabyła towar od MGM S.A. Została nazwana w decyzji znikającym podatnikiem. Znikała kilkanaście lat a przez kilka lat MGM raportował do US sprzedaż do niej. W 2012 roku MGM miał kontrolę podatkową w której sprawdzano sprzedaż do tej firmy i wydano decyzję, że prawidłowo zastosowaliśmy się do procedury WDT. Z akt sprawy wynika, że nasz klient miał kontrolę brytyjskiego urzędu i informowała że  za kilka miesięcy planuje po kilkunastu latach zakończyć swoją działalność. Warto wiedzieć, że znikający podatnik działa kilka miesięcy, kupuje towar bez VAT i wystawia faktury z VAT,  następnie go nie odprowadza a kolejne podmioty ten VAT odliczają. Klient MGM S.A  kupował w Polsce i sprzedawała do Francji. Nie miał powodu do fałszowania deklaracji, bo z tytułu tej sprzedały nie rodziło się zobowiązanie vatowskie z wyjątkiem podatku od marży a nie od obrotu. Mamy więc do czynienia ze złamaniem wszystkich cech charakteryzujących tzw. „słupa”. Już pomijam fakt, że MGM S.A. o tym wszystkim dowiedział się dopiero z protokołu w 2016 roku, bo klienci nigdy nie mówią komu sprzedają i na jakie rynki. To oczywiste. Analiza wyłudzeń VAT ostatnich lat w Polsce wskazuje również, że „słup” kupuje towar na kredyt od swojego realnego mocodawcy a nie na przedpłatę. Nie ma pieniędzy na przedpłatę za towar ponieważ „słup” nie ma żadnego kapitału. Jest kredytowany zazwyczaj przez faktycznego właściciela w postaci dostawcy unijnego i sprzedaje towar na krótki termin płatności wystawiając fakturę z VAT, którego nie płaci. Klienci MGM w żaden sposób więc nie spełniali kryteriów znikających podatników. Nie ma żadnej informacji w aktach z 4 letniej kontroli o kliencie MGM, który wystawiał faktury z VAT i tego VAT nie odprowadził. W drugiej kontroli urząd próbuje wykazać, że MGM S.A. ma zapłacić 23% podatku VAT za towar sprzedany we Francji i Niemczech przez Amazon. Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale jak się nie da podważyć zakupów to się stosuje różne techniki aby podważyć sprzedaż. Tylko na fakturach bez VAT nie można wyłudzić VAT. Szkoda, że Ministerstwo Finansów nie poinstruuje swoich urzędników w tym zakresie. Nie robiąc tego, mając pełną wiedzę o tym procederze po prostu bierze udział w wyłudzeniach VAT od przedsiębiorców i kiedyś w wyniku działań komisji śledczej mam nadzieję, że odpowie za swoje działania.

 

Reasumując czego polski przedsiębiorca oczekuje od prokuratury :

Oczekuje ustalenia czy braliśmy udział w wyłudzeniach podatku VAT czy nie? Czy doszło do wyłudzeń? Przynajmniej w jakim kraju ? Niestety pomimo tego, że organy skarbowe  nas o to oskarżają i to na wielką kwotę 23,5 mln z odsetkami to nie złożyły zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez MGM S.A. Podkreślam: nigdy w kilkunastoletniej historii MGM S.A. żadna prokuratura nie prowadziła i nie prowadzi śledztwa przeciwko MGM S.A. Urzędnicy doskonale wiedzą, że w aktach z 4 letniej kontroli nie ma na to jakiegokolwiek dowodu czy zeznania, nikt nas nawet o nic nie pomawia. Ustalono, że nie doszło do żadnego przestępstwa podatkowego na terenie Polski, natomiast organ twierdzi, że doszło za granicą. Niestety nie ma w decyzji informacji: w jakim kraju doszło do przestępstwa w postaci wyłudzeń, w jakiej wysokości, na czym ono polegało, nie wspominając, kto go dokonał. Dla pewności zostały utajnione dla Spółki wszystkie informacje z zagranicy i tylko włączane są do akt sprawy wybrane, często wycinkowo zdania i do nich możemy się tylko odnosić. Nie byliśmy w stanie w wielu krajach prowadzić żadnych prywatnych śledztw, nie mając do tego uprawnień. W dostępnych dla Spółki dokumentach z zagranicy nie pojawia się nazwisko żadnego pracownika MGM i praktycznie nie pojawia się nazwa MGM S.A. W jaki sposób w ciągu kilku miesięcy mam udowodnić, że zarzuty urzędników to stek po prostu poświadczeń nieprawdy? Tylko dzięki prokuraturze. Zanim WSA, a może i NSA rozpatrzy sprawę miną lata. Prokuratura ma duże możliwości takie jak przesłuchania pod odpowiedzialnością karną, szereg zadań może zlecić odpowiednim organom śledczym. Sprawdzić przepływy finansowe. Jak wynika z nowo pozyskanych dokumentów już we wrześniu 2014 roku urzędnicy UKS Białystok na podstawie kontroli wszczętej w czerwcu 2014 roku wnieśli o zabezpieczenie prawie 4 mln zł. W uzasadnieniu napisali, że Spółka sprzedawała towar zagranice do firm, które następnie go sprzedawały do „słupów” na terenie Polski. US odmówił wykonania tego zabezpieczenia, wstrzymując się do wydania decyzji zabezpieczającej (której nie ma do dziś). Dopiero wtedy UKS Białystok wysłał zapytanie zagranicę i trwało 3 lata zbieranie materiałów. Okazało się, że po bardzo szczegółowej analizie: nasz klient, jego klient itd. że nie stwierdzono ani razu powrotu towaru do Polski. Skąd UKS Białystok miał taką informację 3 miesiące po rozpoczęciu kontroli? Była nieprawdziwa więc nie na podstawie dokumentów. Wygląda na to, że był to nieprawdziwy donos, a potem urzędnicy po stwierdzeniu, że to po prostu nieprawda wymyślili zarzut „nie przeniesienia prawa własności” na kilku z kilkuset klientów Spółki. Teraz wydali protokół nie na kwotę 4 mln (które chcieli zabezpieczyć 3 lata temu) a na 2 mln. Ten protokół jest pełną kompromitacją KAS. Jest podana pełna ścieżka towaru od producenta takiego jak Seagate, AMD, MICROSOFT, poprzez jego dystrybutora np. TECHDATĘ, AVNET potem MGM a następnie dwóch kolejnych firm a na końcu Amazon Francja, Amazon Niemcy. Urzędnicy zarzucają nam nie przeniesienie prawa własności na klienta jednocześnie podając, że towar sprzedali do Amazon (na szczęście nie robią z Amazon słupa). Teoretycznie super sprawa. Polska firma pośredniczyła z marżą dla siebie, płacąc miliony podatków w Polsce pomiędzy producentami notowanymi na Wall Street a Amazon w UE. Już nie pośredniczy i nie płaci podatków. W innym przypadku klient naszego klienta wyeksportował towar poza terytorium UE więc nie ma mowy o żadnym podatku VAT. Twierdzą, że podatek VAT należy uiścić po dokonaniu WNT!!!!. Nieprawdopodobna niekompetencja. Podatek VAT płacimy od wystawionych faktur. Samo nabycie towaru nie rodzi zobowiązania podatkowego a jak towar został sprzedany do innego kraju to również nie występuje zobowiązanie vatowskie. UKS Białystok twierdzi również, że jak nasz klient zadeklarował transakcję trójstronną tzn. że nie zadeklarował nabycia od MGM S.A. Przecież w transakcji trójstronnej deklaruje się od kogo nabyto towar i komu sprzedano. Klient MGM S.A. do którego sprzedaż jest podważana potwierdził zakup towaru od MGM S.A., miał dwuletnią kontrolę swojego urzędu, która nie wykazała nieprawidłowości. Kupował od MGM S.A. towar ponad 4 lata i MGM S.A. deklarowała tą sprzedaż do US, miała co miesiąc czynności kontrolne natomiast UKS Białystok twierdzi, że to znikający podatnik. Firma faktycznie zbankrutowała w 2016 roku, bo została okradziona przez firmę logistyczną, ale działała ponad 6 lat na rynku. Gdybym nie czytał sam tego protokołu to bym nie uwierzył, że można pisać tak kompletne bzdury. To już oskarżany przez nas inspektor w prokuraturze w ramach kontroli za rok 2012 wykazał się większym sprytem. Nie podał dalszej drogi towaru i ograniczył się do stwierdzenia, że gdzieś wyłudzono podatek VAT w UE (pomimo, że akurat wiem, że część została wyeksportowana przez naszych klientów na Ukrainę). Stwierdził, że nie przeniesiono władztwa ekonomicznego i już. Bez jakichkolwiek na to dowodów a tysiące naszych dokumentów związanych z serwisem, mailami, płatnościami, dokumentami od spedycji, zeznaniami naszymi, oświadczeniami naszych klientów po prostu zignorował. Nie mamy Pańskiego płaszcza i co Pan nam zrobi. Widzisz : prokuratura umorzyła sprawę, bo to były moje opinie w decyzji. Nie musi to być prawda. Nic mi nie zrobisz. No zobaczymy. Spotkamy się tak czy inaczej w sądzie. Może jeszcze będą.

 

Rok temu na spotkaniu z Ministrem Sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro w sprawie 25 lat więzienia dla przedsiębiorców za wyłudzenia podatku VAT powiedziałem, że jako przedsiębiorca się zgadzam. Wyłudzenia niszczą uczciwe polskie firmy, które nie mogą być konkurencyjne do tych nie płacących podatku VAT a skarb państwa ponosi ogromne straty. Natomiast wyraźnie oświadczyłem, że kara 25 lat powinna też obejmować również urzędników państwowych, którzy biorą udział w równie wysokich wyłudzeniach podatku VAT od przedsiębiorców w wyniku bezprawnych swoich działań. Niestety moja propozycja nie spotkała się z zainteresowaniem Ministerstwa Sprawiedliwości. Natomiast kiedy poinformowałem, że przez lata tłumaczyłem instytucjom państwowym  rosnącą skalę wyłudzeń i podawałem w jaki sposób można je eliminować to tuż po spotkaniu Minister Ziobro na konferencji prasowej powiedział, że dostał informację od przedsiębiorców, że rządy PO-PSL były informowane o rosnącym zagrożeniu i nic z tym nie robiły. W efekcie tych doniesień prokuratura w Białymstoku prowadzi w tej sprawie postępowanie. Dwa dni temu dostałem wezwanie, abym przedstawił wszystkie składane dokumenty w latach 2008-2015 do instytucji państwowych w sprawie wyłudzeń podatku VAT. Brawo, minął zaledwie rok i już wezwanie. Szkoda tylko, że zakres jest ograniczony, bo dużo ważniejsze dokumenty składałem w ciągu ostatnich dwóch lat. Na szczęście mam ponad 100 dokumentów składanych w tej sprawie do (o ironio) UKS Białystok w latach 2013-2016. Świetna dokumentacja dowodząca, że aparat skarbowy w Białymstoku jest zainteresowany wyłącznie swoimi premiami i w wielkiej skali naraził skarb państwa na straty w wyniku wyłudzeń podatku VAT. Zajmował się hodowaniem zagranicznej mafii vatowskiej przez lata i naliczaniem kupujących często nieświadomie polskich przedsiębiorców. Wielokrotnie w ciągu ostatniego roku w Ministerstwie Finansów tłumaczyłem na czym polegają wyłudzenia podatku VAT od 1 lipca 2011 roku. Nawet moja operacja „umiem czytać” miała zostać na początku tego roku wprowadzona, ale zostało to zablokowane w MF. Wyeliminowanie wyłudzeń w ciągu tygodnia nie jest widać w interesie państwa polskiego w chwili obecnej. Lepiej niszczyć uczciwych polskich przedsiębiorców na zlecenie mafii vatowskiej lub z pobudek politycznych. Podwójna wygrana. Wcześniej czy później jednak ta zorganizowana przestępczość poniesie karę. Wcześniej niż się spodziewa, bo moim zdaniem przedsiębiorcy w przyszłym roku się zbuntują i zorganizują. Szkoda, że tak wielu będzie musiało zbankrutować, aby się obudzić. Podejście „mnie to nie dotyczy” już w przyszłym roku przestanie mieć rację bytu z wielu powodów. Na pewno z powodu wdrożenia dobrowolnego splitpayment. Pomysłu wymyślonego i lobbowanego przez mafię vatowską mającego na celu zwiększyć wyłudzenia podatku VAT przez duże, konkretne firmy, ale jednocześnie pogarszającego płynność finansową 1.6 mln małych i średnich  firm w Polsce, zwiększającego koszty przedsiębiorców oraz jeszcze mocniej uzależniając przedsiębiorców od aparatu skarbowego. W ciągu dwóch lat premier Mateusz Morawiecki zadłużył Polskę o 150 mld zł, z czego jedną trzecią przeznaczył na wydatki socjalne (m in. 500+). 100 mld po prostu przekazał do spłacenia polskiemu społeczeństwu w przyszłości. Zrobił to w szczycie koniunktury światowej, kiedy giełdy w USA i Europie są na historycznych szczytach. Naprawdę nas to nie dotyczy? Tak samo jak nie dotyczą większości przedsiębiorców bandyckie działania aparatu skarbowego wobec innych firm? Już niedługo zostanie z prywatnych przedsiębiorców to co z drzew w Puszczy Białowieskiej. Nie ma co liczyć, że PIS się opamięta, bo z moich ustaleń wynika, że prominentni politycy PIS wierzą w te bajki, które opowiada premier Morawiecki. Przyjdzie za to zapłacić być może najwyższą cenę w przypadku załamania koniunktury na świecie. Mamy najniższy wskaźnik inwestycji prywatnych od 20 lat. Tymczasem mamy niezliczoną liczbę komunikatów o uszczelnieniu systemu podatkowego. Nawet ABW, CBŚ, CBA pomagają i łapią „łobuzów” vatowskich. Kilkaset milionów udało się uratować tylko niestety dziesiątki miliardów uciekają, bo MF nie potrafi zrozumieć, że na fakturach bez VAT nie można ukraść VAT,  natomiast skoro „słupy” – tzw. znikające podmioty znikają w ciągu kilku miesięcy i działają w systemie jednodniowych terminów płatności to aparat skarbowy powinien kontrolować tylko ostatni miesiąc, tylko faktury zakupu, tylko z vat 23%, tylko w wysokości powyżej 100tys. i tylko z  bardzo krótkimi terminami płatności. Powinien zacząć od spółek giełdowych, wielkich sieci handlowych, spółek skarbu państwa. Dziesiątki miliardów nie uciekają, bo spotkało się 3 kolegów z przedszkola i wymyśliło: ukradnijmy miliard na vacie. Wystarczy zadać sobie pytanie ile trzeba mieć pieniędzy, aby wyłudzić 50 mld podatku VAT rocznie? Bez kredytów i faktoringu z banków jest to niemożliwe.

 

Średnia wyłudzeń podatku VAT przez ostatnie dwa lata rządów PIS to około 45 mld rocznie, a średnia wyłudzeń tego podatku przez 8 lat rządów PO to ok 32mld rocznie. Mafia vatowska ma się doskonale. Firmy, które kupiły za miliardy złotych towar pochodzący z karuzel vatowskich mają się świetnie, kupują nadal, komunikują na giełdzie, że nie mają żadnych problemów z urzędem skarbowym.  Ministerstwo Finansów chwali się uszczelnieniem systemu podatkowego na kilkanaście miliardów w tym roku w stosunku do swojego fatalnego roku 2016 zamiast podać ile wyłudzono podatku vat przez ostatnie dwa lata i kto to zrobił. W tej statystyce zawarte jest przesunięcie 5 mld zł podatku vat zez stycznia 2017 na grudzień 2016 (więc w ujęciu podawanym przez MF to 10 mld różnicy), ukradzione środki finansowe uczciwym przedsiębiorcom w sposób zorganizowany, pogorszenie płynności finansowej branży budowlanej oraz kilka miliardów zł, które wróciło z przeznaczenia środków z 500+ na konsumpcję. Jednocześnie aparat skarbowy robi wszystko, aby nie zwracać podatku vat wielu firmom, pomimo że nie było żadnych karuzel vatowskich, żadnych strat skarbu państwa. Zgłaszają się do mnie przedsiębiorcy z różnych branż twierdząc, że zbankrutują za kilka miesięcy, bo tracą płynność. Pytają czy warto składać doniesienia do prokuratury. Od wczoraj mogę dopiero powiedzieć, że tak bo nawet jeżeli ponownie prokuratura umorzy postepowanie to będzie mi przysługiwało prawo wniesienia aktu oskarżenia bezpośrednio do sądu przeciwko inspektorom skarbowym. Przedsiębiorców przez ostatnie kilkanaście miesięcy zalała wręcz fala propozycji załatwienia sprawy z urzędem skarbowy za łapówkę. Nigdy tak nie było. Odradzam wszystkim przedsiębiorcom takie rozwiązanie. Trzeba walczyć i próbować się organizować. Już połowa wartości spółek na GPW należy do Skarbu Państwa. Dramatycznie zaczynają wyglądać raporty na temat płynności finansowej małych firm. Przy dalszej eksterminacji  małych i średnich przedsiębiorstw będziemy mieli znowu pełen socjalizm. Pracować będziemy w państwowych firmach i z przerażeniem spoglądać na ubeckie działania urzędników rzekomo państwowych. Bardzo źle oceniałem rządy PO za zaniechania, ale to co się dzieje teraz z gospodarką po prostu mnie przeraża. Wszystko co złe pozostało, a w wielu sprawach jest jeszcze gorzej.

 

Przez ponad 4 lata zajmowałem się wyeliminowaniem wyłudzeń podatku vat, w sposób nie zagrażający uczciwym przedsiębiorcom. Niedługo przekażę raporty na temat patologii polskiego aparatu skarbowego. Wnioski są zastraszające. Aparat skarbowy z pełną premedytacją hoduje przestępczość vatowską, aby naliczać potem uczciwych przedsiębiorców, którzy nieświadomie kupili towar od którego nie został odprowadzony vat. Nie zastosowano oczywistych zaleceń dla aparatu skarbowego, które mogłyby wyeliminować wyłudzenia vat w ciągu tygodnia. Wprowadza się systemy typu JPK, które nic nie dają poza wiedzą,  kto na czym robi biznes i pozyskuje tajemnice handlowe od przedsiębiorców. Nie jest kompletnie potrzebny do uszczelnienia systemu podatkowego. Komplikuje się system podatkowy i ordynację wyborczą pod wpływem lobbingu kancelarii doradztwa podatkowego czego skutkiem jest możliwość dowolnej interpretacji przepisów. Wreszcie ma zostać wprowadzony dobrowolny splitpayment. Słowo „dobrowolny” jest kluczowe. Jest jak „i czasopisma”. Nie twierdzę, że wszyscy urzędnicy skarbowi i pracownicy MF są nieuczciwi lub niekompetentni. Wyniki działań MF i aparatu skarbowego w latach 2012-2017 świadczą o tym, że decyzyjność należy do tych niekompetentnych lub nieuczciwych. Ponosimy tego koszty wszyscy, ale przedsiębiorcy w sposób szczególnie dotkliwy.

 

Powinienem się jeszcze odnieść do kontroli nad urzędnikami skarbowymi Ministerstwa Finansów. Dziesiątki interwencji w tej sprawie złożyłem ja i inne osoby. Osobiście  4-5 krotnie widziałem się w tej sprawie z ministrem Marianem Banasiem – szefem KAS, 4 krotnie widziałem się z ministrem Pawłem Cybulskim (obecnie zastępca szefa KAS), dokumentów na temat MGM S.A. zażądał minister Gruza oraz premier Morawiecki. Można więc spokojnie uznać, że w przypadku MGM S.A. doszło do bezprawnego zniszczenia firmy pod pełnym nadzorem KAS i MF, a nie wyniku błędnej decyzji jakiegoś urzędnika skarbowego. Przez kilka ostatnich lat bezczynnie tolerowano mafię vatowską, a teraz jeszcze niszczone są tysiące małych i średnich firm pod szumnym hasłem uszczelnienia systemu podatkowego. Na temat nadzoru MF nad aparatem skarbowym odniosę się w kolejnym komunikacie. Pokażę przy okazji jak bezskuteczne są interpelacje poselskie. Zostały trzy złożone  w sprawie MGM S.A.

 

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy MGM S.A. zajmowało się ponad 40 urzędników skarbowych. Złożyliśmy kilkadziesiąt tysięcy kart dokumentów do kilku równoległych kontroli. Mamy aktualnie otwartych 5 kontroli podatkowych. Skierowano do nas ponad 200 decyzji, postanowień, zapytań. Jak słabo muszą się czuć urzędnicy nic nie mogąc znaleźć skoro przesłuchali kilku od lat nie pracujących w MGM pracowników zadając kluczowe pytania: czy nie słyszał nic podejrzanego na papierosie ? kłamiąc, że przyznawano premie po kilkaset tysięcy, aby podburzyć pracownika przeciwko firmie i wiele podobnych podchodów, które jak zawsze skończyły się niczym. Nikt nie mógł powiedzieć nic o jakichkolwiek nieprawidłowościach, bo ich po prostu nie było. Nieprawdopodobna nagonka, która rozpoczęła się dokładnie 2 miesiące po złożeniu doniesienia do prokuratury przeciwko urzędnikowi skarbowemu. Przez kilkanaście lat mieliśmy wiele kontroli i nie wykazały jakichkolwiek nieprawidłowości. W tym kontrolę podatkową w 2012 roku, w której sprawdzono dokładnie te transakcje, które teraz są podważane, a w 2012 roku US stwierdził, że absolutnie prawidłowo zastosowaliśmy WDT i nasi klienci byli aktywnymi podatnikami.

 

Decyzja zabezpieczająca uchylona przez WSA  doprowadziła do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości przez MGM S.A. 5 kwietnia 2017, bo Spółka utraciła płynność w wyniku zabrania 23,5 mln oraz dodatkowo niezwrócenia w terminie 9 mln podatku vat, który zapłaciła w listopadzie i grudniu 2016 roku. Od 3 października br. – zgodnie z decyzją Sądu Gospodarczego w Warszawie – spółka MGM znajduje się w procesie 12-miesięcznego postępowania sanacyjnego, które zostało rozpoczęte na wniosek samej firmy i jest równoznaczne ze wstrzymaniem procesu upadłościowego.

 

MGM S.A. była autoryzowanym partnerem największych producentów sprzętu oraz technologii IT i CE tj.: AMD, ASUS, CANON, GIGABYTE, HGST, HP, INTEL, KINGSTON, LG, MICROSOFT, SAMSUNG, SANDISK, SEAGATE, WD, a także największych dostawców, np.: AB, ABC DATA, ACTION,  AVNET,  INGRAM MICRO, ALSO, TECHDATA. Wg rankingu z 2016 roku Rzeczpospolitej MGM S.A. była 129 eksporterem w Polsce, 34 firmą z udziałem exportu w ogólnej sprzedaży, 766 firmą pod względem wielkości w Polsce. Firma była wielokrotnym laureatem Diamentów Forbesa i Gazel Biznesu. MGM jest członkiem Business Centre Club.

 

Od początku działalności ponad 90 % sprzedaży Spółki stanowiła sprzedaż poza terytorium Polski, dokonywana w ramach exportu i wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów (dalej: WDT). Magazyn Spółki o powierzchni 1500 m2  zlokalizowany jest w jej siedzibie w Markach. Spółka zatrudniała prawie 50 pracowników. Odprowadziła tylko w ciągu ostatnich 5 lat ponad 8 mln podatku dochodowego do skarbu państwa. Profil prowadzonej przez Spółkę działalności gospodarczej oznaczał, że nie miała ona konkurencji w  Polsce. Na rynku europejskim konkurencję stanowiły firmy niemieckie.